marca 29, 2021

Przeklęty kontrakt. Melanie Moreland. Cykl: The Contract (tom 1)


Czytałam tę książkę w oryginale i muszę wam powiedzieć, że bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam ją w zapowiedziach Editio. 
A wy zaraz się przekonacie co w nien takiego fajnego.

Richard VanRyan był cholernie dobry w swoim biznesie. Parł do celu jak taran, z całą bezwzględnością. Jeśli po drodze kogoś zniszczył — przyjmował to z obojętnością. Nie miał skrupułów i nie liczył się z nikim. Jeśli pojawiała się przy nim jakaś kobieta, była jego zabawką najwyżej przez kilka nocy. Podobnie postępował ze wszystkimi: pozbywał się każdego, kto okazywał się nieprzydatny w osiągnięciu konkretnego celu. Richard żył, jak chciał, i robił, co chciał. Był zimnym, wyrachowanym i amoralnym typem.

Niebieskooka, drobna Katharine Elliot była osobistą sekretarką Richarda. Nie cierpiała tego zajęcia i nie znosiła swojego szefa — z wzajemnością. Dla Richarda była „pieprzonym ideałem”. Według niej natomiast Richard był wrednym, despotycznym tyranem. Trzymała się jednak tej pracy i pokornie znosiła wszelkie szykany — bardzo potrzebowała pieniędzy.

Niekiedy, aby się odegrać, trzeba zacisnąć zęby i robić to, na co nie ma się najmniejszej ochoty. Ale jeśli dzięki temu uderzy się mocno i boleśnie — warto. Właśnie dlatego któregoś dnia Richard złożył Katharine zadziwiającą propozycję. Po prawdzie nie było w niej niczego szokującego — mężczyzna po prostu potrzebował wiarygodnie wyglądającej narzeczonej, a w pracy miał przecież idealną kandydatkę. Problemem, że oboje się nie znoszą, postanowił chwilowo się nie zajmować.

Czy ta wysmakowana mistyfikacja miała jakiekolwiek szanse powodzenia? Czy ludzie, którzy się nie cierpią, mogą zachowywać się jak zakochana para? A jeśli coś między nimi zaiskrzy? Czy oboje mogą się zmienić dzięki sile miłości? Co się stanie, gdy umowa się skończy?
Dotrzymaj warunków umowy — tak jak obiecałaś!

Dobry romans biurowy.  To coś co ciężko u nas dostać. Jednak w tym przypadku autorka stanęła na wysokości zadania.
Ja jestem na tak. Na tak ze wszystkim. A najbardziej chyba jestem na tak za kreację bohaterów.  Tych pierwszoplanowych i drugoplanowych. Bo pomimo tego, że Richard to zimny drań,  cham, prostak i zadufany w sobie facet, to jednak jest w nim coś z małego dziecka. Pod maską bezwzględnego przedsiębiorcy można było zobaczyć oznaki człowieczeństwa. To Katy tak na niego wpływała. Bo jak babcię kocham,  tej dziewczyny nie da się nie lubić. Jest jaka jest. Taka swojska, prawdziwa, że z chęcią umówiłabym się z nią na jakąś kawę,  a o drinku nie wspomnę.
Ma w sobie urok i coś takiego, co poprawia nastrój w nawet najgorszy dzień. 

Niby oklepana historia. Hate&Love i romans biurowy. Niby nic odkrywczego, a jednak z przyjemnością powróciłam do szalonego świata Richarda i Katy, bo inaczej nazwać go nie można, ale o tym musicie się sami przekonać. 
Na szczególną uwagę zasługuje penny, która jest w sumie motorem napędowym całej tej sytuacji, ze strony Katy oczywiście, bo to właśnie przez Penny, Katherine podjęła się tego zadania. 

Życie składa się z chwil. Najprzeróżniejszych - smutnych, dobrych i wspaniałych. To one tworzą symfonię twojego życia. Chwytaj je wszystkie.

Ta kobieta to istne cudo, ale koniecznie musicie się sami o tym przekonać.

Całą książkę czytało mi się bardzo sympatycznie. I chociaż była to dla mnie powtórka z rozrywki, to i tak czas pędzony z Richardem i Katy, nie był czasem zmarnowanym. 
Ta romantyczna historia, bo tak ją można nazwa, sprawiła, że uśmiech nie schodził z mojej twarzy.  I uśmiechałam się jeszcze bardziej, jak patrzyłam na przemianę Richarda, który musiał dojrzeć do pewnych kwestii i miłości.

Czy polecam??
Oczywiście, że tak.
Ten lekki romans, jest idealnym uzupełnieniem wiosennych wieczorów. To powieść nie tylko o miłości, ale i o zrozumieniu, akceptacji i zaufaniu. O uczuciach które posiada każdy z nas. 
Ja polecam. I wiem, że jeszcze nie raz powrócę do tej książki.
I mam malutką nadzieję, że Editio Red pokusi się o wydanie nowelki, bo Richard w takim wydaniu, jak tam, to miód na moje serce.
Tak więc zamawiajcie i czytajcie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Gypsy_Girl_Recenzuje , Blogger