Cora Reilly powraca.
Czyli historia o tym jak Dante spadł z pierwszego miejsca moich ulubionych bohaterów od Cory.
Po stracie żony, Cassio zostaje sam z dwójką małych dzieci. Musi szybko znaleźć dla nich matkę, a dla siebie kobietę, która ogrzeje jego łóżko. Jest mężczyzną, który ma władzę, a za władzą podążają obowiązki.
Mafioso doskonale wie, że w jego świecie wybór żony to nakaz a nie przyjemność. Nie ma nic ważniejszego niż tradycja i honor. I w taki oto sposób jego żoną zostaje ledwo pełnoletnia dziewczyna.
Giulia zawsze wiedziała, że poślubi mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec. Ale nigdy by nie przypuszczała, że będzie on dużo starszy od niej. Nagle ma zostać matką dla dwójki małych dzieci, kiedy nigdy nie trzymała nawet dziecka w ramionach. Giulia szybko się orientuje, że Cassio nie jest zainteresowany żadnym prawdziwym związkiem z nią. Szukał jedynie niani dla swoich dzieci. Jednak dziewczyna postanawia zawalczyć o swoją wizję szczęścia.
Mafioso doskonale wie, że w jego świecie wybór żony to nakaz a nie przyjemność. Nie ma nic ważniejszego niż tradycja i honor. I w taki oto sposób jego żoną zostaje ledwo pełnoletnia dziewczyna.
Giulia zawsze wiedziała, że poślubi mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec. Ale nigdy by nie przypuszczała, że będzie on dużo starszy od niej. Nagle ma zostać matką dla dwójki małych dzieci, kiedy nigdy nie trzymała nawet dziecka w ramionach. Giulia szybko się orientuje, że Cassio nie jest zainteresowany żadnym prawdziwym związkiem z nią. Szukał jedynie niani dla swoich dzieci. Jednak dziewczyna postanawia zawalczyć o swoją wizję szczęścia.
Zacznę z grubej rury.
Slodka pokusa to, jak dla mnie, NAJLEPSZA KSIĄŻKA CORY REILLY.
Kochani. Kocham w niej wszystko. Po głównych bohaterów, przez dzieci, ochroniarzy, na psie kończąc.
To aranżowane małżeństwo różni się od tego co do tej pory pokazała nam autorka. W sumie bohaterowie również się różnią.
Giulia pomimo młodego wieku została pokazana jako kobieta, która potrafi dostosować się do warunków w jakie została rzucona. Jednak żeby nie było, Giulia wniosła w życie Cassio chaos i słoneczniki. Testowała ona jego cierpliwość i krok po kroku przesuwała jej granicę.
Cassio przypominał mi Dante. Zimny, bezwzględny, jednak skrycie marzący o uczuciu. I dostaje je od Giulii.
Jednak zanim ta dwójka się dogada będą musieli walczyć i to dużo, gdyż i jedno i drugie nie odpuści. I dobrze. Ponieważ trzeba walczyć o swoje. A poza tym uważam, że gdyby Giulia się ugięła przed Cassio, to ten by ją zmiażdżył jak walec.
Co to Giulii, to bardzo podobało mi się jej podejście do dzieci Cassio. Starała się być dla nich matką, ale też przyjaciółką. Jak dla mnie, pomimo młodego wieku miała podejście do dzieci. W sumie to ona sama była jeszcze dzieckiem...a została wrzucona od razu na głęboką wodę.
Cassio zdetronizował Dante wśród moich ulubieńców od Cory. Od pierwszych stron polubiłam tego zimnego drania. Czasami miałam ochotę go przytulić żeby tylko poczuł się lepiej.
Pomimo tego, że jest to osobna historia, to jak dla mnie, warto ją czytać tak jak została u nas wydana, gdyż pojawia się w niej Luca i mamy opis pewnych sytuacji, ktore znamy z wcześniejszych tomów.
Książkę czytało mi się rewelacyjne. Tak jak wcześniej napisałam, jest to dla mnie najlepsza książka Cory i z pewnością długo nie spadnie z najwyższego stopnia podium.
Tak jak zawsze, czytelnik zaczytuje się w lekkim i przyjemnym stylu Pani Reilly. I z przyjemnością zagłębia się w tę powieść.
Czy polecam??
Oczywiście, że tak. Pomimo tego, że to mafia, mafia, która wychodzi mi czasami bokiem, to jednak jest to Cora. Dla niektórych mistrzyni romansu mafijnego i po tylu mafijnych romansach mogę z ręką na sercu powiedzieć, że mafijne książki spod pióra Pani Reilly są jednymi z lepszych jakie czytałam.
Tak więc jeżeli jesteście fanami Cory to z pewnością musicie zamówić tę książkę i poznać historię Giulii i Cassio.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz